Proaktywność (nie) dla kobiet?

December 4, 2006 by michalgrabowski

Spotkałem się z poglądami, iż proaktywność jest postawą, która (1) jest możliwa do ukształtowania i utrzymywania jedynie przez osoby najbardziej spójne, zdeterminowane i nastawione na osiągnięcie celu, czasem bez tzw. „resentymentów” oraz (2) – w związku z powyższym – proaktywność powinna być domeną męską, a dla kobiety bycie proaktywną jest mało przyjemne a czasem wręcz szkodzi, zwłaszcza w kontaktach z płcią przeciwną.

Chciałbym krótko odnieść się do tych zagadnień.

Można powiedzieć, że istotą proaktywności jest wykształcenie nawyku myślenia i wyboru. Procesu który zachodzi w nas pomiędzy odebranym z zewnątrz bądź z wewnątrz bodźcem a naszą na niego reakcją (zobacz artykuł i diagramy dotyczące proaktywności znajdujące się na tej stronie).
Zwróćmy uwagę, że ta reakcja nie jest z góry określona. Przeciwnie – reakcja ma być optymalna w danej sytuacji. I tak dla osób, które np. nie dopuszczają nikogo do słowa proaktywną reakcją może być w niektórych wypadkach milczenie i pozostawienie „przestrzeni” drugiej osobie. I odwrotnie, ci dla których „milczenie jest złotem” mogliby w tej samej sytuacji wyrazić głośno swoje zdanie. Jaka więc reakcja będzie reakcją proaktywną, będzie zależeć zarówno od okoliczności jak i od indywidualnych cech danej osoby.

Odnosząc się bezpośrednio do tezy pierwszej zgodzić się należy, że bycie proaktywnym wymaga dużego stopnia spójności wewnętrznej, odwagi i czasami wręcz determinacji. Nie oznacza to jednak bycia bezwzględnym czy niewrażliwym. Wręcz przeciwnie, proaktywną reakcją może być postawienie dobrej relacji ponad korzyściami materialnymi. Proaktywna osoba będzie z reguły np. skuteczniejszym, opierającym się na zasadach negocjatorem, niż „twardy” ale reaktywny negocjator. Bycie wrażliwym nie stoi na przeszkodzie byciu proaktywnym. Często nawet bycie proaktywnym ułatwia.

Podobnie nie wydaje mi się, że kobiety nie mogą być proaktywne. Prawdopodobnie kobiece reakcje na podobne sytuacje nie będą takie same jak męskie, ale mogą również być optymalne. I to począwszy od wyboru stroju na wieczór w teatrze, który nie musi być koniecznie „kostiumem biurowym” a skończywszy na „miękkim” prowadzeniu zespołu projektowego w firmie. Ja jako przykład niezwykle proaktywnego kobiecego zachowania podaję zachowanie swojej znajomej, która pozwoliła swoim synom przez pół dnia naprawiać zepsuty kran, mimo że – jak mówiła – sama zrobiłaby to w ciągu 15 minut.

Podsumowując ten krótki wywód: wydaje mi się, iż proaktywność jest postawą równie dobrą dla kobiet jak i mężczyzn. Natomiast może być tak, że osoba myśląca i proaktywna będzie miała trudności w kontaktach z osobami działającymi schematycznie i “bez pomyślunku”, czy to kobietami czy mężczyznami. Znajdzie natomiast “wspólny język” z proaktywnymi. Ostatecznie ciągnie swój do swego :-) .

Nowy warsztat autorski

November 21, 2006 by proaktywni

W dniach 10-12 listopada zorganizowaliśmy w górach Świętokrzyskich autorską część treningu Skutecznego Przywództwa Chrześcijańskiego. Tematem pierwszego etapu była ocena naszych zdolności i umiejętności oraz ich aktualnego wykorzystania. W drugim etapie nazywaliśmy nasze wartości i budowaliśmy misję życiową. Porównanie naszego potencjału z poziomem jego wykorzystania umożliwiło dokładniejsze sprecyzowanie przyszłych kierunków rozwoju. W etapie trzecim sformułowaliśmy więc cele krótko i długoterminowe, które pozwolą pełniej wykorzystywać nasz potencjał i kierują nas do realizacji w tych obszarach, które są najbliższe naszemu powołaniu.

Chwile odpoczynku poświęciliśmy na spacer do klasztoru na św. Krzyżu a wieczorami staraliśmy się odprężyć przy grzanym winie i filmach J

A oto fragmenty prezentacji z naszego nowego autorskiego treningu:

centra.JPG

Przestrzenie, na których skupiamy naszą energię

glos.JPG
Gdzie odnajdziemy naszą misję?

cele.JPG

Warsztat dotyczacy celów długoterminowych

piramida.JPG

Piramida sfer

IV edycja – zdjęcia

August 31, 2006 by proaktywni

Obiecane zdjęcia :)

1.JPG
Dyskusja

2.JPG
..
3.JPG
Droga wzrostu
4.JPG
:)

6.JPG
Wygrana-wygrana

5.JPG
Rodzinna kłótnia

7.JPG
Różne mapy odniesienia :)

8.JPG
Wolność

9.JPG
Praca

10.JPG
Komunikacja

11.JPG
Praca zespołowa

Zakończyliśmy IV edycję kursu SPiZ

August 28, 2006 by proaktywni

W dniach 25-27.08.2006 w ośrodku ECCC odbyła się kolejna edycja kursu Skutecznego Przywództwa Chrześcijańskiego. Cieszymy się z udziału wszystkich uczestników.

uczestnicy.JPG

Więcej zdjęć wkrótce.

Powstała grupa dyskusyjna proaktywnych

August 1, 2006 by proaktywni

1 sierpnia 2006 powstała grupa dyskusyjna proaktywnych

Nazwa grupy: Proaktywni

Strona główna grupy: http://groups.google.pl/group/proaktywni

Adres email grupy proaktywni(at)googlegroups.com

Zapraszamy uczestników kursu SPZ. Celem grupy jest wzajemna wymiana informacji i doświadczeń na temat rozwoju osobistego, przywództwa i zarządzania.

Zamieściliśmy również użyteczny kalendarz – narzędzie przydatne do codziennej realizacji celów związamych z życiową misją :)

IV edycja kursu SPiZ

July 7, 2006 by proaktywni

Kolejna edycja kursu Skutecznego Przywództwa Chrześcijańskiego odbędzie się w dniach 25-27.08.2006 (od piątku – od godz. 18:00 do niedzieli – do godz. 17:00) w Falenicy pod Warszawą, w Instytucie Naukowym Europejskie Centrum Komunikacji i Kultury (ECCC). Zasady zapisów i koszty podajemy po zgłoszeniu na nasz adres mailowy (proaktywni(at)gmail.com).

“Roztropni jak węże”, czyli “Erystyka”

June 21, 2006 by michalgrabowski

W sporach i rozmowach często spotykamy się z różnymi formami "nieczystej gry", tzn. mylenia, manipulacji, wykorzystania silniejszej pozycji lub niewiedzy w celu wywarcia presji i zmuszenia do określonego działania. W takich sytuacjach zastosowanie zasady wygrana – wygrana może być niezwykle trudne o ile nie zupełnie niemożliwe. S. Covey jest zdania, że dopiero tego typu współpraca, czyli współpraca z osobą bądź grupą ludzi stosującą wskazane metody jest najlepszym sprawdzianem naszej integralności i zdolności do wypracowania modelu wygrana – wygrana.

Jak jednak kontynuować współpracę i nie ulec presji? Jednym ze sposobów jest dobre poznanie metod działania "przeciwnika" i sposobów, w jakie można im przeciwdziałać.

Zagadnienie stosowania "nielojalnych forteli erystycznych" było przedmiotem zainteresowania począwszy od starożytności. Z późniejszych dzieł warta polecenia jest rozprawa A. Schopenhauera pt. "Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów". Autor przedstawia i omawia w niej zbiór sposobów, w jaki "nieuczciwi" rozmówcy mogą użyć w celu uzyskania przewagi w dyskusji bez opierania się na wnioskach merytorycznych.

Współcześnie na określenie sztuki przeciwdziałania manipulacji i "naruszaniu naszych granic" oraz postępowaniu w sposób nie raniący innych używane jest  określenie "asertywność". Z polskich pozycji godnymi polecenia są "Stanowczo, łagodnie, bez lęku" Marii Król-Fijewskiej i "Asertywność menedżera" Marii Król Fijewskiej i Piotra Fijewskiego.

Na szczególne podkreślenie zasługuje aspekt etyczny "Erystyki", bowiem znajomość podawanych przez różnych autorów metod wywierania wpływu na innych może być użyta zarówno do przeciwdziałania podobnym praktykom, jak też do ich stosowania. We wstępie do "Erystyki czyli sztuki prowadzenia sporów" A. Schopenhauera T. Kotarbiński podkreśla, iż znajomość przedmiotowych metod powinna być używana jedynie do obrony. Podobnego zdania jest większość autorów podręczników z zakresu asertywności.

"Oto ja posyłam was jak owce między wilki, bądźcie tedy roztropni jak węże i niewinni jak gołębice" (Mt 10,16).

Proaktywność w oczach katolika

May 25, 2006 by krzysztofkrzos

Dochodzą mnie głosy, że termin proaktywności jest dość często spotykany w świecie korporacji i kojarzy się bardzo negatywnie. Słyszałem o przypadku, kiedy wyrzucono kogoś z pracy, ponieważ nie był wystarczająco proaktywny. To smutne, jeżeli takie rzeczy się dzieją. Proaktywność to pewna zdolność człowieka do działania, ale ta zdolność to efekt pracy i wysiłku, często bardzo poważnej pracy nad sobą. Wymaganie od kogoś, aby był tak po prostu proaktywny jest dla mnie oburzające. To tak, jakby wymagać od kogoś, aby nie mylił się czy nie grzeszył. Termin ten staje się popularny i właśnie dlatego należy go “zaszczepić” i promować w formie zdrowej w naszym Kościele. Myślę, że czas rozpocząć pracę nad zmianą wizerunku katolika/sieroty, nie potrafiącego w życiu nic zrobić, niewykwalifikowanego, sprawiającego kłopoty, niezorganizowanego. Zachęcamy do postawy odwrotnej. Wydobądź z siebie wszystkie talenty i zacznij je stosować do tego, aby jakość Twojego życia była coraz lepsza, abyś potrafił/a korzystać ze wszystkich dobrych ścieżek, jakie daje świat. Jestem przekonany, że to jest dobre. Właśnie Kościół jest miejscem, gdzie postawa proaktywna jest szczególnie potrzebna teraz, w czasach szybkich zmian i szeroko rozumianego postępu. Połączenie skuteczności z wartościami głoszonymi przez Kościół daje w wyniku dużo lepszy efekt niż promowanie samej jakości w imię lepszego poziomu życia i wygody. Promujmy wyższe standardy życia, jednak w połączeniu z wiarą i ze świadomością co jest w życiu najważniejsze. Wyruszajmy w tą drogę z Bogiem a nie sami. On dał nam ziemię, abyśmy czynili ją poddaną i mamy to robić, ale z głową. Nie chodzi o wygodę i jakość samą dla siebie, chodzi o pełniejsze wychodzenie do drugiego człowieka, chodzi o aktywność a nie czekanie aż coś się za nas zadzieje i zrobi. Tkwi w nas, ludziach z wartościami ogromna siła, która w połączeniu z działaniem może dać niespotykane efekty dobre dla nas i dla tych, których spotykamy na swojej drodze. Tylko jedna rzecz, musimy nie bać się działać, nie powinniśmy się bać brać odpowiedzialności za dzieła, które rozpoczynamy, musimy wyjść do świata z naszym bogactwem i ubogacać go a nie płakać, jaki to ten świat jest zły i jaką nędzę nam oferuje. Świat będzie oferował to, co my zaoferujemy światu! Ludzie kościoła naprawdę mogą dużo zaoferować, tylko niestety w to nie wierzą. To my możemy zmieniać świat, ale nie musimy wychodzić na ulicę. W pracy, w domu, w środowisku kościelnym widzę ogromne przestrzenie do zagospodarowania. Nie bójmy się te przestrzenie wypełniać naszym działaniem i naszym zapałem. Świat nie jest taki straszny, jeżeli jest w nas siła Boga i moc Jezusa, która zapłacił już wystarczająco. Nie ma na co czekać. Czas działać!
I pamiętajmy – bądźmy sprytni jak lisy! :)

III edycja kursu SPiZ zakończona

May 15, 2006 by proaktywni

Kilka zdjęc z zakończonej III edycji kursu SPiZ, która odbyła się w Falenicy w ośrodku ECCC w dniach 11-14.05.2006.

grupaall.JPG

“Pro team”

Komunikacja w jedną stronę

Komunikacja w jedną stronę

Delegowanie.JPG
Delegowanie

grupa1.JPG

Praca w grupach

grupa2.JPG

Stawianie granic

grupa3.JPG

Komunikacja

grupa4.JPG

Synergia

III edycja kursu – przygotowania

April 28, 2006 by krzysztofkrzos

Z radością czekamy na uczestników III edycji seminarium SPiZ. Kurs wzbudza wiele emocji. Myślę, że to dobrze. Jest to trochę wpisane w jego naturę. Dotknąć istoty i pobudzić do działania. Cieszę się z każdego uczestnika i z każdej osoby, która choć trochę w tym czasie zastanowi się, jak efektywniej wykorzystywać swoje życie, za które tak wielką cenę zapłacił nasz Zbawiciel. Oczywiście pojawiają się wątpliwości różnej natury związane z SPiZ i naszą działalnością. Wiem i rozumiem to. Wiem, że zawsze należy wyważyć pomiędzy ślepym entuzjazmem a postawą zachowawczą, która zabija aktywność i rozwój. Jesteśmy świadomi, że wszelkie aktywności, które dotykają człowieka mogą przynosić różne, nie zawsze przez nas spodziewane, skutki. Z tego powodu treści i sposób prowadzenia kursu konsultujemy ze specjalistami z zakresu psychologii i teologii, czytamy literaturę dotyczącą szkoleń i rozwoju osobistego, jak również prowadzimy wewnętrzne ćwiczenia. Naszym celem jest jak najlepsze przekazanie otrzymanej wiedzy, która myślę jest bardzo pomocna w naszym rozwoju i życiu “prawdziwie i w pełni”.